Generator miejskiej agresji

uchwycony-miejski-ruchSpóźniony, oskubany przez pasażerów z czci i godności (no i z drobnych monet, przeznaczonych na wydawanie reszty), zbesztany w myślach, a kiedy poziom odwagi użytkownikom komunikacji miejskiej uderzy do głowy wprost proporcjonalnie do ilości wypitych uprzednio procentów – to i zwyzywany na całą głośność daną przez zapite gardło… On może być tylko jeden – kierowca miejskiego autobusu. Paradoksalnie, mimo oczywistości tej profesji – zawód kierowcy komunikacji miejskiej nie jest specjalnie wydzielony od całej reszty braci po fachu. Pełnić taką funkcję może bowiem prawie każdy. Warunkiem jest posiadanie prawa jazdy kategorii D i zaliczenie stosownego kursu kompetencji zawodowych (organizują go Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego). A jest to przecież zajęcie wymagające szczególnych predyspozycji. Naszpikowane elektroniką tabory, specyfika jazdy w zatłoczonym, rozgrzanym do czerwoności mieście, ciągła presja i ambiwalentne stawianie czoła pretensjom słyszanym z ust wiecznie niezadowolonych pasażerów. Dlatego też, myśląc o karierze miejskiego kierowcy – warto od razu skierować się na kurs organizowany przez miejskie przedsiębiorstwo komunikacyjne.

Branżowe ośrodki szkoleniowe ukierunkowały swoje programy na stricte zawodowe przygotowanie kierowców do pełnienia funkcji kierującego autobusem miejskim. Szkolenie takie – w porównaniu z kursami oferowanymi przez firmy prywatne, poszerzone jest często o symulację sytuacji charakterystycznych dla branży, a prowadzą je doświadczeni instruktorzy, pracujący na miejskim taborze. Jeśli po zakończonym szczęśliwie egzaminie na upragnioną kategorię uda nam się znaleźć pracę w lokalnej komunikacji – płaca podstawowa będzie oscylować wokół 2000 zł. Marnym pocieszeniem jest fakt, że stawka ta, wzbogacona jest często o prowizje ze sprzedaży biletów. Ale – praktyka w zawodzie kierowcy autobusu miejskiego jest świetnym przygotowaniem do pracy na liniach międzynarodowych, a tam – zarobki zaczynają się nierzadko już od 5000 zł.

Read more

Zawodowy kierowca – kursy

kierowcaCzęść teoretyczna wygląda podobnie do testów na prawo jazdy kategorii B. Część praktyczna to z kolei prawdziwe wyzwanie, bo egzaminatorzy celnie punktują każde potknięcie. Jeśli egzamin zakończy się sukcesem – można od razu rozpocząć kurs na kategorię E (uprawnia do kierowania zestawami drogowymi). Kurs włącznie z egzaminem państwowym kosztuje około 1800 złotych. Tyle tylko, że pojazdy o całkowitej masie do 7,5 tony prowadzić mogą kierowcy, którzy ukończyli 21 lat, stąd – młodzi adepci sztuki TIRowania często do przekroczenia tego wieku praktykują za sterami samochodów dostawczych. Część z pracodawców będzie wymagała od kandydatów dodatkowych badań lekarskich i testów psychologicznych – ich zwieńczeniem jest kurs doszkalający w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu (koszt – około 300 zł). Młodzi kierowcy największe szanse na zatrudnienie w zawodzie mają, ubiegając się o etat w firmach oferujących transport w zakresie krajowym. Kierowca regionalny (dostawca, kurier) może liczyć na wynagrodzenie oscylujące wokół kwoty 1000 – 2000 zł, a pensja pracownika ogólnokrajowego wzrasta o diety w wysokości 500  1000 zł. Kierowcy jeżdżący TIRami po trasach europejskich, mogą liczyć na podstawowe wynagrodzenie startujące z pułapu 5000 zł.

Read more

Postrach autostrad i mistrz ciętej riposty na CB

bJak zostać zawodowym kierowcą naprawdę dużego samochodu? Mieć wąsy, znać wszystkie CB – grypsy i gardzić przyborami kosmetycznymi… A poza tym – posiadać prawo jazdy kategorii B. Dopiero po uzyskaniu tego uprawnienia – można przystąpić do kursu na kategorię C. Pierwszy krok do jej zdobycia, to oczywiście przestawienie w ośrodku szkoleniowym zaświadczenia lekarskiego, traktującego o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem. Koszt takiego badania waha się (w zależności od ośrodka szkoleniowego) od 50 do 150 zł, a kwota, jaką należy zapłacić za sam kurs to 1000 – 1500 zł.

Szkolenie obejmuje 20 godzin praktyki, czyli jazdy, niestety – najczęściej niezbyt nowoczesnymi i wysłużonymi ciężarówkami, które nie posiadają systemu wspomagania kierownicy. Kierowanie nimi jest więc dużym wysiłkiem i nierzadko – kończy się poważnymi zakwasami mięśni ramion. Po zdaniu egzaminu wewnętrznego, należy przystąpić do egzaminu państwowego. Organizowany jest on przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego i kosztuje 130 zł.

Read more

Joe Le Taxi, czyli Jasiek – taksówkarz

PIOTR PIWOWARSKIPodstawą to bycia „sałaciarzem” jest oczywiście posiadanie prawa jazdy kategorii B. Ale to nie wszystko – taksówkarz to profesja odpowiedzialna, więc osoba ją wykonująca musi spełniać szereg wymagań. Przede wszystkim, aby taksówkarz był taksówkarzem – musi posiadać zaświadczenie o ukończonym szkoleniu z zakresu transportu drogowego taksówką, a praktyki zawodowej nie przerywać na dłużej, niż 6 miesięcy. Dodatkowo, kierowca wożący zarobkowo pasażerów nie może mieć na koncie prawomocnego wyroku za przestępstwo karne, drogowe lub skarbowe i wykazywać się doskonałym zdrowiem. Szkolenie opiera się na kursie z przepisów ustawy o transporcie drogowym, przepisów metrologicznych i edukacji z zakresu prawa przewozowego.

Dodatkowo, program szkolenia poszerzony jest o zagadnienia z zakresu lokalnej topografii, znajomości rozmieszczenia lokali gastronomicznych, zabytków,  szpitali i komisariatów. Koszt szkolenia nie może przekroczyć 800 zł od osoby – wliczając w to pensję kadry szkoleniowej i koszta wynajmu lokalu. Szkolenie kończy się egzaminem, który przeprowadza komisja powołana przez lokalnego starostę. Opłata za możliwość przystąpienia do egzaminu wynosi 200 zł. Do otrzymania licencji niezbędne jest posiadanie tytułu prawnego dającego możliwość dysponowaniem minimum jednym samochodem spełniającym wymagania techniczne taksówki. Licencja udzielana jest tylko na jeden pojazd i obejmuje określony obszar geograficzny. Przed wyruszeniem w pierwszy kurs – świeżo upieczony taksówkarz musi dodatkowo zainwestować w taksometr. Zakup ten wiąże się z wydatkiem minimum 1000 zł. Na taką samą kwotę opiewają kary, za próby nieuczciwego regulowania taksometru lub zaburzania jego pracy na własną korzyść.

Read more

Żółte, znienawidzone ptaszysko – kontroler biletów

20eb9586d0e48bf5e01689925eb97ac7,641,0,0,0Określenie kanar, to potoczne miano kontrolera biletów – ubranego w żółtą, odblaskową, kanarkową właśnie kamizelkę. To profesja ciesząca się złą sławą – wyszydzana, wyśmiewana i znienawidzona przez wszystkich gapowiczów. Kontrolerzy mają tego świadomość i są przygotowani na różne ewentualności związane z wykonywanym zawodem. Kontroler to po prostu osoba, która została upoważniona przez przewoźnika do prowadzenia rewizji dokumentów przewozowych wśród pasażerów lokalnego transportu zbiorowego.  Żeby zostać „kanarem” wystarczy wykształcenie średnie, asertywność i umiejętność pracy w zespole. Kontrolerami zostają najczęściej osoby z maturą w kieszeni, studenci na dorobku lub emerytowani policjanci i strażnicy miejscy. Podstawą rozpoczęcia pracy w zawodzie jest szkolenie zakończone egzaminem sprawdzającym kompetencje.

Dotyczy on zarówno przepisów i procedur obowiązujących podczas kontroli, ale i zawiera podstawy prawa cywilnego i karnego. Po zdaniu egzaminu – przyszli kontrolerzy odbywają 30-godzinny staż pod okiem starszych kolegów. Jeśli sprawdzian taki zakończy się pomyślnie – kontroler zaczyna pracę. Za nabór odpowiadają lokalne jednostki ZTM. O dziwo – praca kontrolera cieszy się ogromną popularnością i chętnych do wejścia w szeregi „kanarów” nie brakuje. W samej stolicy pracuje ich około 200, a coraz większą popularnością cieszą się usługi prywatnych firm, które państwowym przewoźnikom oferują usługi kontroli biletów za opłatą prowizyjną. Płaca zależna jest od danego regionu. Pensja podstawowa kontrolera sprawdzającego bilety pasażerów miejskich autobusów i tramwajów w średnim mieście wojewódzkim wynosi około 1500 – 1700 zł. Do tego, doliczyć należy prowizje za opłacone (na miejscu lub w kasie) kary. Kontroler na etacie inspektorskim może liczyć na płacę startującą od 3000 zł wzwyż.

Read more

Kurs na dziewczynę w każdym porcie!

5dbpsupbWspółczesna nawigacja to połączenie zdolności logistycznych, wiedzy informatycznej, ogromnych pokładów odpowiedzialności i wyobraźni przestrzennej, a osoba pełniąca ten zawód – zatrudnienie znajdzie nie tylko na morzu, ale i w śródlądowej flocie transportowej, inżynierii ruchu, ratownictwie i jednostkach hydrograficznych. A przy okazji – jako jedyna z załogi będzie mogła ubiegać się o tytuł kapitana…  Żeby zostać marynarzem, należy wykazać się idealnym stanem zdrowia i kondycją (bynajmniej nie po to, by organizować połowy na portowe ślicznotki!). Dodatkowo – konieczna jest szeroka wiedza techniczna, zmysł organizacyjny i talent językowy. Nawigator jest mimo wszystko – bardziej specjalistą technicznym, niż stereotypowym marynarzem. Żeby pracować w tym zawodzie – należy ukończyć branżowe, techniczne studia. Polskie uczelnie w ramach rekrutacji organizują konkurs świadectw, ale nawet najlepsze oceny nie pomogą w przypadku złego stanu zdrowia lub kategorii innej niż „A”, wpisanej do książeczki wojskowej.

Żeby zacząć karierę zawodową – oprócz ukończenia studiów, należy zdobyć licencję marynarza i dyplom oficera wachtowego. Dodatkowo, kompetencje można stale poszerzać poprzez kursy oficerskie aktualizujące zdobytą na studiach wiedzę. Pensje zależne są od ilości kursów i wielkości zatrudniającej  firmy. Nawigator marynarki wojennej zarabia około 4000 zł (plus dodatki). Pracując na tej funkcji dla polskiej marynarki handlowej może liczyć na sumaryczne wynagrodzenie oscylujące w granicach 10000 złotych, a będąc na wakaciue u armatorów zagranicznych – nawet na 20000 zł. Wrażenie, jakie marynarz w swoim mundurze robi na portowych (ale nie tylko) dziewczynach – bezcenne!

Read more

Kursy – stewardessa

cabin_crew_howNajwiększe szanse mają kandydaci, którzy ukończyli studium lub studia w kierunku turystyka lub hotelarstwo, chociaż – linie lotnicze nie gardzą także magistrami filologii obcych. Ukończenie szkoły zawodowej o programie skoncentrowanym na pracy w zawodzie stewardessy nie jest paradoksalnie brane pod uwagę – przewoźnicy mają swoje wymogi i kierują się wewnętrznymi kryteriami wyboru.  Kandydaci do pracy w PLL LOT przechodzą intensywny, miesięczny kurs po ukończeniu którego – są zatrudniani na okres próbny. W przypadku tanich linii – kursy są płatne, trwają około 1,5 miesiąca i odbywają się w różnych miastach Europy. Firmy wspomagają finansowo kandydatów pożyczką, która spłacana jest ratami, przez potrącanie określonych sum z przyszłych pensji. Kursy teoretyczne odbywają się często w języku angielskim, a swoim zakresem obejmują między innymi naukę regulaminów, procedur, branżowego słownictwa i etykietę pokładową.

Część praktyczna to na przykład zajęcia w basenie (symulacja wypadku lotniczego na morzu), kurs udzielania pierwszej pomocy i… nauka układania fryzury zgodnie z wytycznymi firmy. Zarobki w zachodnich, prywatnych liniach lotniczych zaczynają się od 1000 – 1200 euro. W rodzimym LOT – stewardessa może liczyć na pensję oscylującą w granicach 2000 zł, do której należy doliczyć dewizowe diety na pokrycie potrzeb podczas jej pobytu za granicą. Dodatkowo – rodzima, podniebna królewna od państwowych linii lotniczych otrzymuje średnio raz na kwartał zwrot (około 1000 zł) za pranie munduru i zakup rajstop. Stewardessa pracująca w zachodnich, tanich liniach – za mundur płaci z własnej kieszeni…

Read more